czwartek, 2 lipca 2015

Nawet zdana matura nie zagwarantuje spokoju.

  Witam Was wszystkich bardzo serdecznie!
  Z racji, iż nieraz wspominałam tu o maturze czuję się zobowiązana przekazać czytelnikom (jakbym jeszcze takowych posiadała, no dobra, ktoś się może znajdzie, za co jestem wdzięczna), że ją zdałam! Ponadto wyniki wcale nie były takie złe. Najbardziej zadziwiłam się rozszerzonym polakiem, a pomyśleć, iż kiedyś zastanawiałam się, czy go w ogóle pisać. Moim zdaniem rozszerzenie z tegoż przedmiotu jest łatwiejsze niż podstawy, co zresztą potwierdziło się w wynikach. Wynik z takiej matmy polepszył mi się o 24%, jeśli porównać go do próbnego egzaminu. Myślę, że jak na tzw. humana poszło całkiem spoko - zwłaszcza, iż nie uczyłam się w jakiejś najlepszej szkole w mieście. Sprecyzuję jeszcze o jakie znaczenie "humana" mi chodziło. Otóż nie ma mnie to utożsamiać z jakimś światłym znawcą literatury, czy co więcej kimś, kto potrafi dobrze pisać, lecz w ten sposób ujęłam siebie, jako osobę uczącą się na profilu humanistycznym w liceum. Historia też nie była taką porażką, jak zakładałam. Podstawy z angola mogą być, trochę rozszerzenie zwaliłam, ale to nie tragedia.
  Przepraszam jeszcze, że nie komentuję Waszych blogów, ale po prostu ostatnio nie miałam do tego głowy. Teraz kolejny swego rodzaju stres; dostać się na studia - choć to jednak raczej powinno się udać. Istotny problem polega wszak na tym, na który kierunek się zdecydować. Prawo, ekonomia, psychologia czy filologia (gdzie muszę także od razu wybrać specjalizację spośród; dziennikarsko-publicystycznej, edytorskiej, informacji i bazy danych dla biznesu, nauczycielskiej - podałam w takiej kolejności, w jakiej bym wybierała, na serio nie widzę siebie, jako nauczyciela, sprawdzanie sterty wypracowań, przy których odczytywaniu niewątpliwie przydatne okazałyby się zdolności detektywistyczne)?
  Zatem mogę teraz przywołać swoje słowa z tytułu tego posta; nawet zdana matura nie zagwarantuje spokoju. Dlaczego podjęcie decyzji musi być takie trudne? Może dlatego, iż zaważy ona w dość sporym stopniu na przyszłości. Najchętniej poszłabym po poradę do jakiegoś psychologa, ale trochę już na to późno - rekrutacja na takie prawo kończy się bowiem już 6 lipca. Poza tym psycholog nie wyciągnie ze mnie więcej informacji, niż jestem w stanie powiedzieć.
  To już wszystko, pogram sobie chyba trochę w simsy, muszę simkę na studia wysłać oczywiście. :)
  PS. Jakby co macie tu link mojego aska, piszę tam częściej niż na blogu:
http://ask.fm/weronikaxyz

13 komentarzy:

  1. Gratuluję zdanej matury, super że Twoje wyniki Cię zadowalają :) Powodzenia przy wyborze specjalizacji, mam nadzieję, że wybierzesz taką, która w przyszłości Ci się przyda i nie będziesz żałowała tego wyboru :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję! ♥
    Na studia na pewno uda Ci się dostać! Powodzenia w wybraniu kierunku, na pewno wybierzesz dla siebie idealny kierunek. Ja niestety jestem osobą, która nienawidzi podejmować decyzji. Zawsze boje się, że decyzja, którą podejmę będzie zła. Miłego grania w simsy ^^
    Mi zawsze gry takie jak simsy pomagają, gdy czegoś się boje, nie jestem czegoś pewna. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet ja, na kierunku biologiczno chemicznym, myślałam o psychologii. Sam przedmiot mi się podoba i jego zagadnienia do mnie przemawiają. Aczkolwiek tym, co mi ową decyzję odradziło jest fakt, że zbyt dużo osób wybiera się na ten kierunek. Bądźmy szczerzy - ile może być psychologów? Nie odradzam Ci tego oczywiście, aczkolwiek warto spojrzeć na wybór również pod kątem przyszłej pracy. Niestety, tak wygląda nasz świat, a to co Cię najbardziej interesuje często nie pokłada się z świetlaną przyszłością.
    Wychodzi z powyższego, jakbym już była na studiach. Heh, nie, został mi rok, ale zdążyłam już zapełnić gigabajty mojego mózgu złymi i dobrymi wyborami, analizami i planowaniem decyzji jak i również zgodą pomiędzy swoimi pragnieniami a oczekiwaniami i dobrą przyszłością. Psychologia naprawdę mi się podoba, jest ona w pewnym sensie połączona z biologią człowieka i pewną ścisłością. Ale musiałam sobie odmówić i nie wracam już do tego wyboru.
    Przepraszam za powyższe niespójności, jeśli owe istnieją. Nie potrafię dobrze pisać z słuchawkami na uszach, zbaczam z tematu. Pozdrawiam, trzymaj się i życzę rozjaśnienia w kwestii wyboru, może coś Cię najdzie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z całego serca Ci gratuluję i życzę dalszych sukcesów!!

    ☼ ☼ ☼ ☼ ☼ ☼

    Co powiesz na wspólną obserwację? Ja już i liczę na rewanż :) Udanych wakacji!

    Mój Blog - KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję zdanej matury :) Co do studiów, życzę Ci, aby udało Ci się wybrać taki kierunek, który będzie Cię satysfakcjonował :) To jest naprawdę ważne. Może warto wypisać sobie do każdego kierunku plusy i minusy? Ja także myślałam o psychologii, ale również o grafice, fotografii. A potem pomyślałam - gdzie/czy ja znajdę pracę po tych kierunkach? No właśnie. I to sprawiło, że zrezygnowałam z kierunków, które by mnie naprawdę interesowały, na rzecz logistyki, która (podobno) daje pożądany obecnie zawód (duże zapotrzebowanie na logistyków). Chociaż wiadomo, studia tak naprawdę niczego nie gwarantują. Jednak, już milion razy w czasie pierwszego roku miałam momenty, kiedy mówiłam sobie - koniec z tym, rzucam to, przenoszę się na inny kierunek. Na taki, który by mnie naprawdę interesował. I co? Jak na razie jestem w kropce, w październiku zaczynam drugi rok, choć już byłam prawie pewna, że zacznę wtedy ten inny kierunek. Gdyby nie kwestia pracy, na pewno nie studiowałabym logistyki. Kto wie, może faktycznie to w końcu rzucę, może dojrzę do tej decyzji. Lub dojrzę do ukończenia tego kierunku. Jeszcze nie wiem. Kwestia studiów jak dla mnie, to ciężki temat. Dlatego naprawdę, jeszcze raz, życzę Ci dokonania zadowalającego wyboru :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiesz co Ci powiem? Jak nie zadasz wypracowania, to nie będziesz musiała go potem sprawdzać. Zawsze też możesz iść drogą mojej polonistki: "Tu skreślę, tam podkreślę, tu coś napiszę. Co by tu wystawić za ocenę? Zaraz, zaraz, kto to napisał? Aha, ten, no to będzie nędzny dopek". No i oczywiście gratuluję zdanej matury! Ja też zdałem i przyznam się, że od samego początku maturą nie przejmowałem się wcale, byłem przekonany, że zdam i uparcie twierdziłem, że prawo jazdy jest o wiele bardziej stresujące. Teraz wiem, że rekrutacja na studia jest równie stresująca. Życzę Ci, żebyś podjęła dobrą decyzję odnośnie studiów - ja moją podjąłem spontanicznie, nie wiem co niby mogę po moim kierunku ze sobą zrobić, ale o to będę się martwił później. Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. gratuluje zdania! :)

    mogłabyś poklikać ostatni post?
    http://czillen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję zdanej maturki ;* Ja swoją będę zdawać za rok
    I zapraszam Cię na giveaway, wygrywają aż 3 osoby ;)
    HELLO-WONDERFUL - klik

    OdpowiedzUsuń
  9. obserwacja za obserwację?
    Odpowiedz na moim blogu :)

    twosistersbloog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Życzę powodzenia w dalszym życiu.Zapraszam: http://marzenczas.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba każdy ma ten dylemat po maturze co wybrać :) i nie jest to wcale łatwa decyzja :)
    ze swojego doświadczenia dam Ci jedną radę: wybierz to co naprawdę lubisz czego studiowanie da Ci radość, bo jak przychodzi sesja i zakuwanie to chyba nic nie irytowałoby bardziej niż uczenie się czegoś co wybrało się z rozsądku :) Coś co lubisz i coś uniwersalnego co pozwoli Ci zrobić wiele rzeczy w życiu :)
    powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Cieszę się, że nie tylko ja mam takie problemy. Mam półtora roku do maturki, a studia są dla mnie czarną magią. Skłaniam się ku językom obcym, mimo że profil liceum wybrałam... biologiczno-chemiczny. Czysty absurd :P Na szczęście nie tylko od kierunku studiów zależy udana przyszłość. :D
    Zapraszam do siebie w ramach relaksu przed sesją: http://swiat-krolowej-kier.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratulacje! :)
    Matura nie jest aż taka straszna :D Ja się nie stresowałam aż tak mocno :)

    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas:
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    + obserwujemy! :)

    OdpowiedzUsuń

Napiszesz komentarz? Będzie miło, lecz czułabym się bardziej usatysfakcjonowana, jeśli zagości w nim trochę kreatywności, odwołania się do chociażby fragmentu notki. Zresztą co ja się będę rozpisywać - nasze słowa świadczą przecież o nas samych.