piątek, 22 maja 2015

Przemyślenia, zdjęcia z The Sims 3

  Witajcie, niby mam za sobą matury, ustne zdane (jak poszły pisemne będę w stanie określić dopiero 30-tego czerwca) ale jednak nadal nie czuję się jakoś szczęśliwym człowiekiem. Myślałam, że po tych egzaminach dojrzałości (tak w ogóle ta nazwa wcale nie jest adekwatna do jej rzeczywistego znaczenia, ale cóż, polska edukacja pozostawia wiele do życzenia) będę mieć święty spokój i zacznę w końcu żyć. Teraz wszak nie mam pojęcia, co ze sobą począć, brak mi pomysłu na jakieś konkretne działania, to cud, że teraz tu piszę. Uprzedzam zatem, iż wszystko, co będzie w tym wpisie jest jak najbardziej nieprzemyślane, ale co tam. Chaos totalny tu zapanuje, lecz lepsze chyba to, niż nic - przynajmniej dla mnie, osoby, którą nicość zdaje się coraz bardziej pochłaniać.
  Więc co by tutaj? Hm... Przypominam wszystkim o II turze wyborów, tak, jakby ktoś o tym nie słyszał. xD Nie chcę się tu rozpisywać na tematy związane z polityką, bo z tego częściej wysnuwają się kłótnie, niż jakikolwiek pożytek, ale zaznaczam, że na Komorowskiego nie zagłosuję! Prędzej zdecyduję się na oddanie nieważnego głosu - może dorysuję budkę i zaznaczę np. Kazimierza Odnowiciela. To by dopiero był kandydat:
W obecnych czasach nieraz się słyszy, że Polska już nie jest taka, jak kiedyś. Za taką wolność walczyli nasi przodkowie? Bynajmniej! Teraz właśnie nadszedł odpowiedni i być może ostatni moment na to, aby spróbować wreszcie coś zmienić! Musimy odnowić naszą Ojczyznę! Kazimierz, syn Mieszka II i Rychezy powraca, by przywrócić świetność kraju. Kazimierz Odnowiciel - jedyny słuszny wybór! (efekt pisania rozszerzonej matury z historii, którą i tak zawaliłam)
  Wracając do tematu; w I turze głosowałam na Kukiza, zdobył ok. 20%, to dość dobry wynik, patrząc na fakt, iż praktycznie dopiero zaczął swoją przygodę w świecie polityki. Ponadto sondaże także nie wskazywały na taki rezultat. Zmieńmy obecny system, nie chcę pracować do starości, czy wyjeżdżać za granicę, żeby coś zarobić. Dobra, starczy o tym. "Bo tutaj jest, jak jest, po prostu i Ty dobrze o tym wiesz...", swoją drogą niezły kawałek. Gdy go słucham, to od razu przypomina mi się beztroskie dzieciństwo. Wtedy jednak nie czułam zbyt dobrze sensu tego utworu, za to teraz może rozumiem go aż za bardzo.

Jakiś czas temu, jeszcze przed maturami, grałam w The Sims 3 i dziś podzielę się z Wami screenami. Taki tam niekreatywny wpis. Pooglądajcie sobie:
Hm... A co to za nieporadna mina?
Cóż to za pulchna twarz? Przydałaby się siłowania na poliki.
W pełni ratownik, nawet pomalowana twarz, choć to mi bardziej kojarzy się z jakimiś kulturami prekolumbijskimi, wiecie Aztekowie, Majowie, Inkowie, ale nie wiem, dlaczego. Ta prawa pięść mówi "przywalę Ci". xD
Pełna powaga podczas obserwacji. Na jej terenie nikt nie zginie!
Ahoj przygodo!
Wyraźnie widać, że nadgarstek ją boli. Za dużo powieści się pisało.
"Myślisz, że naprawdę istniejesz? A co jeżeli żyjesz wyłącznie jako kogoś wyobrażenie..."
Relaks po dniu pełnym pracy... tak, akurat. Testing cheats enabled true jest w stanie zapewnić wszystko.
"Pamiętaj, uwierz w siebie, swoje siły, możliwości, umiejętności. Tylko to zagwarantuje Ci chwile radości." Jakie zdumienie.
Tutaj moja simka już jako podróżniczka. Wpatrzona w wizję swej przyszłości, dość brutalnej, jej ciało stanie się przekąską dla tygrysa, a pozostała padlina będzie rozszarpana przez stado wściekłych hien. Nie no, żartuję oczywiście, w simsach tak się nie da. Ale korzystając z okazji polecam wiersz Charles'a Baudelaire pt. "Padlina".
"Oh yeah! Rock & Roll!" Tutaj polecam: Slipknot - Psychosocial
"Dziś mój zenit, moc moja dzisiaj się przesili,
Dziś poznam, czym najwyższy, czylim tylko dumny;
Dziś jest chwila przeznaczona" 
fragment "Dziadów" A. Mickiewicza cz. III, akt I, scena 2., tzw. Wielka Improwizacja
Jej towarzysz, w sensie mieli razem szukać tego skarbu, nie żaden partner.
W podobnej scenerii.
Tajemniczy uśmiech, prawie jak u Mona Lisy.
Świadoma wyzwania.
Haha, jak oni śmiesznie tutaj wyglądają, tak niewinnie.
"Jest złoto, wreszcie kupię lustrzankę z kamerą full HD" myśli simka... dobra, to ja mam taki zamiar.
Łańcuch zerwany, drzwi odblokowane.
Na co komu siłowania, jak można przypakować w piramidzie, grobowcu.
O tak, udało się!
I emocje udzieliły się też na innej płaszczyźnie.
Już przez chwilę myślałam, że przez to zapomnieli o kufrze ze złotem, ale nie.
To już po wypełnieniu misji i zrezygnowaniu z kolejnych.
Czas na relaks, ach te mięśnie i aviatory. xD
Dlaczego by nie popływać w fontannie? 
Bo przysiąść trzeba.
Po co tam te szachy?
Trochę potańczyli, pamiętam jeszcze, że słuchałam wtedy Abandon All Ships - Take One Last Breath.
Aż naszła mnie ochota na grilla.
To już następnego dnia - w nocy nic się nie działo, najpierw przecież ślub by musiał być itd. xD Simka jest katoliczką, ale jej już chłopak ateistą. Ciekawe, czy te różne światopoglądy pozwolą im żyć w zgodzie. ;d

To by było na tyle, muszę już iść coś zjeść. :) Chyba jeszcze napiszę.