piątek, 20 lutego 2015

Krótkie refleksje na temat życia, czasu.

 Witam serdecznie wszystkich to czytających! Mam świadomość, że takowi mogą się w ogóle nie pojawić, a to ze względu, iż zaniechałam prowadzenia bloga od bodajże października zeszłego roku. Dla mnie jednak tego rodzaju przerwy są charakterystyczne, nie pierwszy raz to się zdarzyło, zresztą można to zaobserwować wracając do moich starszych wpisów. Wszak nie o tym dziś zamierzam napisać. Przejdę do konkretów.
 (Salvador Dalí - "Trwałość pamięci")

 Każdy z nas pewnie nieraz zaczyna rozmyślać o życiu. Jednym z jego aspektów jest niewątpliwie czas. Kiedyś się zastanawiałam; czy jest on potrzebny, lub, czy tak naprawdę istnieje? Jego pojęcie zostało bowiem wymyślone przez człowieka. Przecież materia nieożywiona nie będzie o tym filozofować. Co do zwierząt, to nie wiem, nie wniknę w ich umysł. Oczywiście czas sam w sobie pewnie zawsze istniał, ale to, kiedy zaczęło się jego potencjalne odliczanie, czy w ogóle miało to miejsce, nie będzie przedmiotem mojego rozważania. Nieraz jednak jestem zła na czas. Wiem, to stwierdzenie może się wydawać nieco infantylne, dlatego już wyjaśniam. To on stoi niejako na straży całego systemu, w który wliczam szkołę, pracę itp. Zauważcie, że kiedy jesteśmy jeszcze "wolni", to nasz dziecięcy wiek nie pozwala na pełne wykorzystanie tej wolności. Ponadto z wiekiem przychodzi coraz więcej obowiązków, czyli coraz mniej możliwego do wykorzystania czasu w taki sposób, jaki chcemy go właśnie spożytkować. Swego rodzaju spokój nadejdzie do nas z wiekiem emerytalnym, lecz są tu pewne "ale". Po pierwsze; najpierw muszę dożyć tego etapu w życiu, który przez władze może nieraz ulec jeszcze zmianie, po drugie; jeśli spełnię przed chwilą wymieniony warunek, to nie będę wtedy już miała prawdopodobnie sił, by zrealizować swoje pragnienia. Wyobrażacie sobie sześćdziesięcioparoletnią kobietę, która podróżuje, a energia i możliwości pozwalają jej na wspinaczki, pływanie na dłuższe odległości, czy choćby ten niezbyt oryginalny pomysł ze skokiem ze spadochronem? Nie wykluczam, iż takie osoby istnieć mogą, podziwiam je, ale szczerze wątpię w swoje przyszłe siły. Wracając bliżej do pojęcia czasu, to dlaczego w chwilach irytujących, stresujących, po prostu nieprzyjemnych, musi się wydawać, że wszystko ciągnie się w nieskończoność? Natomiast najlepsze chwile, choćby te podróże, a nawet sama przerwa od szkoły, mijają, zdaje się, tak szybko? To jest dla mnie paradoks czasu. Dodatkowo teraz im jestem starsza, to płynie on dla mnie coraz szybciej. Właściwie, to czy taka prawdziwa teraźniejszość, nad którą powinniśmy mieć władzę, istnieje? Przecież aktualna chwila staje się praktycznie od razu przeszłością, a przyszłość przez to, jak szybko nadchodzi, może być wręcz nieuchwytna, przemknąć niezauważalnie. To tempo chwilami bywa zastraszające, ta świadomość przemijalności, a poza tym rzeczywiście też mamy coraz mniej swojego żywota. I jak tu, wobec takich przemyśleń, nie zgodzić się z główną myślą egzystencjalizmu, filozofii bytu, która głosi bezcelowość życia ludzkiego i jego kruchość?
Taką refleksją chciałam się z Wami podzielić. Na koniec jeszcze tematyczne cytaty:
"Czas ma nadzwyczaj coś gorzkiego w sobie!" Zygmunt Krasiński
"Przeszłość organizuje się wciąż na nowo wraz z teraźniejszością." Jean-Paul Sartre
"Świat nie miał początku i nie będzie miał końca. Ruch jest wieczny, tak jak i czas, który go mierzy; pojęcie teraźniejszości zawiera pojęcie przeszłości i przyszłości." Arystoteles
"Życie jest tylko stratą czasu." Joseph Conrad
 Przy okazji, nie wiem jeszcze, czy znowu napiszę, a zwłaszcza w najbliższym czasie. Czeka mnie matura.
 Wracając do głównego wątku, to jakie jest Wasze zdanie na temat czasu; staracie się odpowiednio go wykorzystać, czy może rozmyślacie czasem o nim? ;)

9 komentarzy:

  1. Czekałam aż się odezwiesz :D Życzę Ci powodzenia na maturze :) Ale mam nadzieję, że się do niej tu jeszcze odezwiesz.
    Myślę, że uda Ci się mimo wszystko spełnić Twoje marzenia do sześćdziesiątki :p Podoba mi się ten cytat Arystotylesa. Uh, strasznie bym chciała zatrzymać czas, szczególnie teraz jak mam ferie... ;_; Ehe, ja praktycznie cały czas myślę o czasie, ale tracę na to czas, bo podczas tych rozmyślań o czasie mogłabym zrobić mnóstwo innycj rzeczy, nieważne :p
    (+tutaj Cassey Pl ze zmienionym nickiem ;] )

    OdpowiedzUsuń
  2. Długo Cię nie było :D
    Wiesz, czas który upływa jest jedną z rzeczy, których się boję. Boję się przemijania, że moi dzisiejsi przyjaciele będą dla mnie kiedyś obcy, że po latach zorientuję się, że życie mi już przeminęło. Masz rację, czas płynie coraz szybciej. To jest także druzgocząca perspektywa. Dla mnie to już nawet czas w szkole szybko leci, a co dopiero wolne... Pozdrawiam serdecznie!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. dawno tu nie zaglądałaś, czekam na następne posty. Wspólna obs? Odpowiedź napisz u mnie na blogu. http://loveemyydreeam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. O, wróciłaś :) Może to wydawać się zabawne, ale na Twojego bloga wchodziłam codziennie z nadzieją na nowego posta :) Taaaak, czas w ciężkich chwilach życia płynie zbyt wolno, ale to zapewne dlatego, że w trudnych momentach dużo o nim myślimy. Natomiast podczas szczęśliwych wydarzeń, nasze myśli zajmują się czymś innym. No bo, kto normalny myślałby o czasie np. podczas spotkania z ukochaną osobą... No chodźże chodzi o zbyt szybki upływ czasu, wtedy to raczej naturalne, że ku naszemu zdziwieniu, kilka godzin zleciało bardzo szybko... Ale to też zapewne jest dlatego, że np. wizyta u stomatologa trwa całe wieki, bo jest podzielona na kilka części: przyjście, czekanie, wejście do gabinetu, różne czynności na fotelu dentystycznym, wyjście... A każdy etap trwa wiecznie... Natomiast, gdy spotykamy się ze znajomymi, to możemy to podzielić jedynie na etap spędzania czasu z przyjaciółmi. Hmmm, czy to nie jest zadziwiające, że kilka czynności trwają wiecznie, a jedna upływa w mgnieniu oka? Mam nadzieję, że nie rozpisałam się za bardzo "po swojemu" i że zrozumiesz mniej więcej o co mi chodzi :)
    Powodzenia na maturze!
    Ps Rób proszę jakieś akapity, bo moje oczy troszkę się gubią podczas czytania takiej "bryły informacji" :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale ładnie piszesz ^^

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Więcej takich postów ,! :** http://madzia-magdzia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapraszam na konkurs - do wygrania śliczna bransoletka ChouChou

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne te cytaty ! :D
    Bardzo masz fajny blog :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Długo cię nie było :)
    Ale po co jest ten czas dla ludzi? A może istniejemy poprostu dla niego, albo on dla nas. Sama już nie wiem :)
    Obserwuje.
    worldincity.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Napiszesz komentarz? Będzie miło, lecz czułabym się bardziej usatysfakcjonowana, jeśli zagości w nim trochę kreatywności, odwołania się do chociażby fragmentu notki. Zresztą co ja się będę rozpisywać - nasze słowa świadczą przecież o nas samych.