środa, 27 sierpnia 2014

Powieść

 Siema! Jak wiadomo niedługo szkoła. Nawet nie wiem, kiedy wakacje tak zleciały. Z doświadczenia jednak miałam świadomość, że jak zwykle wolność minie niespostrzeżenie. Pójdę teraz do trzeciej klasy liceum i czeka mnie matura. Muszę przyznać, że egzaminu dojrzałości obawiam się niebywale. Najbardziej przeraża mnie perspektywa ustnego polskiego - dotychczas można było wybrać sobie samemu temat, dobrze się do niego przygotować - polegającego akurat od mojego rocznika (nieszczęsne '96) na losowaniu kilka minut przed wypowiedzią. Dodam, że zakres obejmuje także gimnazjum, kiedy to nie było jeszcze wiadome, jak będzie wyglądać matura. Zatem byli moi nauczyciele na pewno nie przerobili wszystkiego, a kto wie? Ja mam takiego pecha, to może właśnie to wylosuję? Okay, koniec użalania. Proszę, kolejna część powieści:

 W piątek rano przed zajęciami Emma spotkała na stołówce Johna siedzącego przed laptopem.
- Cześć - powiedział patrząc w ekran.
- Czym ty jesteś tak zaabsorbowany? - spytała podchodząc do niego od tyłu i patrząc przez ramię.
Chłopak był na stronie jakiegoś forum o wolnomularstwie.
- A ty znowu z tym? - zapytała Em zajmując miejsce na krześle obok.
- Tak - odpowiedział kierując już teraz na nią swój wzrok. - Poczytałem niektóre posty i tak sobie myślę, czy nie skontaktować by się z jakimś bardziej doświadczonym użytkownikiem.
- No to pokaż jakiś spis.
John wszedł zatem w odpowiednią zakładkę. Pojawiła się lista nicków i małe awatary obok nich. Emma wodziła po kolei oczami po każdej z nazw. Nagle wskazała prawą ręką jednego z użytkowników.
- Ja go znam! - zakomunikowała miło zaskoczona.
- Jesteś tak sceptycznie nastawiona do naszego pomysłu, a sama masz takich znajomych? - zauważył Hill przechodząc na stronę konta tejże osoby.
- Szczerze, to nie wiedziałam, że on może mieć takie zainteresowania. Właściwie on jest kolegą mojego ojca, a był moim nauczycielem fizyki - wytłumaczyła zerkając na profil.
- Wszechstronny ten HeinzM. - Taki właśnie ten użytkownik miał nick na forum. - Można by się z nim jakoś skontaktować?
- No pewnie, mam go w znajomych na facebooku. 
- Byłbym wdzięczny gdybyś to jak najszybciej załatwiła. Taka drobna przysługa w zamian za udział w tej sesji na konkurs.
- Okay - zgodziła się.
Nagle usłyszeli jakieś kroki, ktoś najwyraźniej schodził ze schodów. Student momentalnie zamknął laptopa. W drzwiach po chwili pojawił się Matthew Tellmer i podszedł, do nich.
- Siema, a co wy tak cicho? - zapytał.
- Siema - odpowiedzieli niemal równocześnie Emma i John. Dalej mówił chłopak. - Bo słyszeliśmy, że ktoś idzie.
- I co, macie jakieś tajemnice, o których nikt nie może usłyszeć? - zadał pytanie rozbawiony Matt.
- Żebyś wiedział. - Zaśmiał się John. - Ale skoro chcesz wiedzieć, o czym gadamy, to słuchaj. A powiedz, Emmo, Heinz skarżył się na ciebie ojcu?
- No co ty, żartujesz? Fizyka szła mi całkiem nieźle. To nawet dość interesujący przedmiot. Dobra, ja lecę na zajęcia - odrzekła odchodząc.
- Co za Heinz? - spytał zaciekawiony Matthew.
- To bardzo długa i żmudna zarazem historia, nie będę cię nią zamęczać z samego rana. - Gdy Hill to mówił, twarz kolegi stawała się mimo wszystko coraz bardziej zafascynowana. Toteż blondyn po prostu powiedział - to był jej nauczyciel fizyki i kumpel jej ojca. O to chodziło.
Dalej kontynuowali rozmowę o tym m.in., co się dzieje na uczelni, a zatem także o konkursie.
Emma natomiast spotkała na korytarzu nowego, ostatniego już współlokatora. Chłopak podszedł w jej stronę, podał rękę i odparł
- Hej. Nazywam się Damien Harris. A ty?
- Emma Czartoryska, miło mi - odpowiedziała oddając uścisk dłoni.
- Mi również. Pewnie domyślasz się, że także będę tu teraz mieszkał?
- No tak. Coś późno przyjechałeś. Nie będziesz mieć przez to kłopotów na uczelni?
- Miałem na głowie pewną sprawę, ale wszystko jest załatwione.
- To najważniejsze. Widziałeś się już z resztą?
- Jeszcze nie, właśnie przechadzam się tu i rozglądam. Pewnie są jeszcze w swoich pokojach.
- Niektórzy pewnie tak, ale na stołówce - mówiła wskazując ręką lewą stronę - spotkasz dwóch współlokatorów. Ja spieszę się teraz na uczelnię.
Nowo poznany student udał się za poleceniem w wyznaczone miejsce.
 Kiedy Em była już przed budynkiem uczelni napisała szybko smsa do Hilla: "W przerwie skontaktuję się z Heinzem i dam ci jak najszybciej znać czy są jakieś rezultaty". Pierwsze dwie godziny wykładów zleciały dziś studentce wyjątkowo szybko. Po nich usiadła sobie na ławce, wyjęła telefon i weszła na facebooka. Miała szczęście, ponieważ jej były nauczyciel akurat był w sieci. Napisała do niego, iż jej kumpel jest zainteresowany masonerią. Kolega ojca Em odpisał w miarę szybko, zaproponował nawet, że mogą go odwiedzić, a on podzieli się chętnie z kimś swoimi spostrzeżeniami. Ucieszył się bowiem, gdyż wreszcie znalazł kogoś z otoczenia podzielającego jego nietypowe zainteresowanie. Emma obiecała dać odpowiedź po kolejnych zajęciach. Tymczasem zadzwoniła do Johna i przekazała mu wiadomość. Chłopak był zadowolony i powiedział, iż mogliby wpaść do Heinza w weekend. Okazało się, że nauczycielowi fizyki również to odpowiada, zaproponował spotkanie na sobotnie po południe. Emmie zostały tego dnia jeszcze tylko ćwiczenia ze szkicowania. Udała się w miejsce, gdzie niektórzy już zaczynali rysować, pani profesor jednakże jeszcze nie było. Zauważyła nagle Tamorę wraz z poznanym dziś rano kolegą, którzy ruszyli w jej stronę.
- Hejka, dopiero teraz udało mi się ciebie złapać. Co ty na to, żeby jutro porobić te zdjęcia? - spytała blondynka.
- Akurat jutro? - zapytała lekko zaniepokojona Emma, nie mogła powiedzieć koleżance o swoich planach, skoro poprzedniego dnia rano udawała z Wardem i Hillem, że sprawa z wolnomularstwem była tylko żartem. Wpadła jednak na pewien pomysł. - Czekaj. Nasze zdjęcia muszą być jak najlepsze. Pewnie większość zrobi je w tym mieście, a ja proponuję byśmy na weekend wybrali się do mnie. Mam w końcu własne mieszkanie, więc musi być z niego chociaż chwilowy pożytek.
- Serio? Byłoby ekstra! - odrzekła ucieszona King.
- To postanowione, ruszamy jutro z rana.
Damien nie wtrącał się do rozmowy, gdyż i tak nie dotyczyła ona jego. 
 Około 18.00. Em skończyły się ostatnie zajęcia. Wróciła jak najszybciej do akademika. Teraz musiała wyjaśnić wszystko Johnowi. Ten z początku wątpił w słuszność planu, ale Czartoryska obiecała mu, że współlokatorka na pewno nie dowie się o spotkaniu z Heinzem, który mieszka w tym samym mieście, co niegdyś Em.

 Następnego dnia podekscytowana Tamora zaczęła budzić koleżankę już o 6.30. Emma otworzyła więc oczy i zapytała suchym tonem:
- Czego ty ode mnie chcesz? Mamy weekend, a budzisz mnie tak wcześnie. - Po czym odwróciła się na bok chwytając lekko za poduszkę.
- Wstawaj, jedziemy! - mówiła radośnie Tam.
Em spojrzała na kumpelę od góry do dołu i okazało się, że ta była już przebrana.
- No dobra - uległa Czartoryska odsuwając kołdrę, powoli przeciągając się i raz ziewając. - Ale co z Johnem?
- Zaraz też po niego pójdę. 
- Okay, nie tylko ja będę cierpieć. - Zaśmiała się Emma.
W czasie gdy Tamora poszła po Hilla Em wybrała ubrania i udała się do łazienki. Kiedy przyszła już gotowa do pokoju, King oznajmiała jej, że John niebawem ma zjawić się na stołówce.
Po zjedzeniu wspólnie śniadania trójka studentów była już gotowa. John wezwał taksówkę, postanowili równomiernie podzielić koszty. Wzięli ze sobą torby z ubraniami, które zapakowali do bagażnika. Około 10.00. byli na miejscu. Emma wyjęła z kieszeni klucze od domu i zaprosiła towarzyszy do środka. Studenci wyjęli swoje bagaże z samochodu, po czym rozłożyli je na kanapie. Emma zaproponowała, aby na początek zrobili sobie zdjęcia w normalnych rzeczach. Powiedziała także, że zabierze ich teraz swoim autem w odpowiednie do tej sesji miejsce. Nie brali zatem ze sobą żadnych przedmiotów, oprócz lustrzanki, którą wzięła Tamora. Po piętnastu minutach byli już w wyznaczonej lokacji.
- To tutaj! - zakomunikowała Em wychodząc z pojazdu. - Chodźcie za mną. - Wykonała charakterystyczne dla tego wyrażenia zamachnięcie ręką.
- Co to za miejsce? - spytała Tam.
- A jak myślisz? - odpowiedziała pytaniem podchodząc w stronę makiet.
- Przecież to jest studio filmowe - powiedział uśmiechając się John. - Na pewno możemy tu przebywać?
- Na zewnątrz tak, co innego, gdybyśmy chcieli dostać się do środka. Wtedy musiałabym wziąć przepustkę - tłumaczyła Emma.
- Ty tam byłaś? - zadała pytanie blondyka.
- Pracowałam w wakacje na niezbyt ważnym stanowisku. Dlatego też wybrałam takie studia, by móc tutaj spełnić swoje cele - mówiła zadowolona brunetka.
- To przyszłość masz zapewnioną - zauważył Hill. - Jakby co wkręcisz mnie do jakiegoś filmu, jako aktora?
- Nie wiedziałam, że masz takie ambicje. No jasne, że załatwię ci robotę, będziesz statystą.
Trójka młodych dorosłych jeszcze trochę pożartowała, a następnie znaleźli kobietę, która zgodziła się zrobić im fotografie na tle makiety domu, chodziło bowiem o przedstawienie zwykłego życia. Studenci wspaniale bawili się podczas pozowania.
~~ Oto rezultaty:
~~
Potem postanowili przebrać się za hipisów. W tym celu wrócili do domu Emmy. Zaczęli szukać odpowiednich ubrań. Dziewczyny szybko poradziły sobie z tym zadaniem, John jednak miał wątpliwości.
- No nie wiem - mówił. - Ja naprawdę muszę to ubierać? Może tylko wy będziecie na tych zdjęciach?
- Nie ma mowy - odrzekła Tam.
- Właśnie. Widziałeś jak było zabawnie podczas przygotowywania zdjęć w normalnych ciuchach, a co dopiero jako hipisi - przekonywała Czartoryska.
- Ale przecież będę wyglądał jak jakiś bezdomny, że też nie mieli bardziej odpowiednich ubrań w sklepach. A zresztą co mnie to. Będę jak hipis! Pokój, miłość, wolność i te sprawy - ciągnął z entuzjazmem. - Więc mam schowane zioła i piwo jako rekwizyty.
- Prawdziwe zioła? - spytała zaskoczona King. - Ja mam fajki jakby co.
- To weźmiesz, mogą się przydać. A moje zioła są lecznicze, tak abyśmy bez żadnego uszczerbku na zdrowiu mogli je zjeść. Nie są to żadne narkotyki. Oczywiście masz zapalniczkę? - zapytał odwracając wzrok w stronę blondynki, ta jednak pokiwała głową przecząco.
- Spokojnie, ja mam - odparła Em. - Przyda też się rozpalić jakieś ognisko.
Następnie ekipa przebrała się w wyznaczone rzeczy. Na koniec Emma przewiązała sobie włosy bandaną i wyprostowała końcówki. John natomiast włożył czapkę i zmienił nieco uczesanie. Odnośnie Tam wszyscy zgodnie stwierdzili, że ma ona już odpowiednią fryzurę. Wszakże, aby coś zmienić namalowała sobie na twarzy wzór z gwiazdkami.
- To teraz kierunek, plaża! - zakomunikowała Czartoryska. - W taką pochmurną pogodę nie będzie tam dużo ludzi.
Emma również tym razem kierowała samochodem, gdyż najlepiej znała miasto. Na plaży zauważyli kogoś.
- To Matthew Hamming! Ten aktor - krzyknęła podekscytowana Tamora.
- Jesteś jego fanką? - spytała spoglądając na koleżankę Czartoryska.
- No pewnie.
Emma ku zdziwieniu towarzyszy bez skrępowań podeszła do gwiazdora. Toteż John i Tamora dołączyli do niej.
- Siema, Matthew - powiedziała ucieszona brunetka.
- No cześć! - odpowiedział aktor. - To już prawie tydzień, jak cię tu nie było. Jak tam studia?
Emma opowiedziała mu krótko o uczelni. Następnie wyjaśniła kompanom, że poznała Hamminga we wcześniej odwiedzonym studiu filmowym i przedstawiła ich sobie nawzajem
- Powiedz hipisko - odparł Matthew - to nowi przyjaciele przekonali cię do tego stylu?
- No tak - zaśmiała się. - Bierzemy udział w konkursie. Chodzi o to, by zaprezentować różne style. A właśnie, zgodzisz się być naszym fotografem?
- Zazwyczaj to inni chcą mi robić fotki, będzie miła odmiana.
- A mógłby pan zrobić sobie z nami zdjęcie? Wtedy na pewno wygramy! - zaproponowała Tamora.
Doszli wszakże do wniosku, iż aktor nie będzie pasował na razie do zdjęć, lecz wyraził on chęć późniejszego spotkania w jednym z klubów.
- Może zrobicie coś w stylu młodzi i bogaci? - spytał.
- Hm... Nie wiem czy to przejdzie... Mam! Miłość na bogato, to w końcu serial telewizyjny, więc może być. Co z tego, że trochę śmieszny - odpowiedziała Emma.
Tam nie miała jednak odpowiedniej kreacji, toteż Hamming obiecał, iż odwiedzą prędzej studio filmowe i tam coś wybiorą. Teraz szczęśliwa trójka mogła już w spokoju przystąpić do zdjęć. Lustrzankę obsługiwał zatem gwiazdor. Najpierw Emma rozpaliła ognisko. Podczas wykonywania fotografii było mnóstwo śmiechu i zabawy. Studenci pożyczyli nawet później od jakiegoś przechodnia koszyk do pikniku. Jedzenia jednak z niego nie ruszali. Pewien chłopak użyczył im swojej gitary, gdy zobaczył, kto jest ich fotografem. Zioła natomiast posłużyły zarówno do zjedzenia, spalenia, by uzyskać kolorowy dym bez niszczenia przyrody oraz jako ozdoba umieszczona przez nich na ziemi.
~~ Zdjęcia hipisów (niestety nie mogłam znaleźć bardziej pasujących ubrań, mam jednakże nadzieję, iż stroje ujdą w tłoku xD):
~~
Po wszystkim Emma spojrzała na telefon i uświadomiła sobie, że za pół godziny ma odbyć się spotkanie z Heinzem. Podeszła do Johna i powiedziała mu o tym, gdy Tamora była zajęta rozmową z Hammingiem. Czartoryska oddaliła się trochę, zadzwoniła do entuzjasty wolnomularstwa, wyjaśniła sprawę i przełożyła spotkanie na niedzielę. Wróciwszy w stronę ekipy dziewczyna wyszeptała Hillowi, co zostało uzgodnione. Teraz dwójka zainteresowanych masonerią była gotowa do dalszych zdjęć.

 W następnej notce dalszy ciąg sesji. ;) Podczas przygotowywania simów, lokacji oraz wykonywania screenów towarzyszyły mi kawałki polskiego zespołu Manchester (najczęściej Lubię Twoje Włosy - klimat z teledysku przypasował), jak i Nirvany (np. Lithium). Styl hipisów jest spoko, więc nie przejmujmy się problemami. Wszystko się ułoży. (Zakończenie zupełnie inne niż początek wpisu. xD) Stay positive. Remember: Peace and love!

49 komentarzy:

  1. Ciekawie piszesz, bardzo podobają mi się Twoje stroje dla Simów.
    Cieszy mnie też fakt, iż tym razem dodałaś znacznie więcej zdjęć :)
    Bardzo szybko i przyjemnie się czyta!
    http://moja-wersja-amy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisałaś o obserwacje z przyjemnością za obserwowałam i czekam na rewanż :)
    Yey simsy moja młodsza siostra by skakała ze szczęścia to widząc zwłaszcza że masz świetne stroje ;)

    versjada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. do matury jeszcze duzo czasu, nie warto martwic sie na zapas ;*
    bardzo podoba mi sie, ze w swoicch opowoadaniach uzywasz wyszukanego slowanictwa <3

    zapraszam: gertrama.blogspot.com
    obserwujemy? odp u mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Na maturze na pewno dobrze Ci pójdzie, bo my będziemy trzymać kciuki ^^. Sesje mi się bardzo podobają, najbardziej chyba to zdjęcie, co John siedzi na schodach, a Em stoi koło niego. John i Tamora pili i jedli zioła, a biedna Em stała między nimi i nic jej nie dali :c.
    Jestem strasznie ciekawa, jak przebiegnie rozmowa z tym Heinzem. Widzę, że Emma ma kontakty :o

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo to oryginalnie wymyśliłaś!
    u mnie na blogu giveaway, w którym można wygrać profesjonalny design bloga od seventeenroses!
    fashionable-sophie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. jezu świetne to :O

    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  7. Z perspektywy czasu śmiało mogę napisać, że matura nie była taka zła/trudna. Systematyczna nauka dużo daje, wówczas nie powinno być problemu z jej zdaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi do matury jeszcze się nie spieszy. Życzę Ci powodzenia !

    smoczey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Na pewno zdasz maturę. Zdjęcia są śliczne. Nie mogę się doczekać kolejnego postu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Maturą się nie przejmuj wiem łatwo powiedzieć nie przejmuj bo i tak każdy się przejmuje ale na pewno sobie poradzisz w sumie jest jeszcze trochę czasu i będziesz powtarzać sobie ten materiał myślę że dasz radę .
    A co do opowiadania jak zawsze masz tak ciekawe pomysły i bardzo fajnie wyszły te zdjęcia
    Jestem ciekawa co będzie dalej
    simssims170.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Zastanawiam się właśnie czy zacząć grać w sismy:)
    Powodzenia!

    little-jay999.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. ja także już obserwuję ;)

    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne opowiadanie, które czyta się naprawdę szybko.
    Bardzo ładnie wyszły zdjęcia gdy byli przebrani za hipisów.
    Co powiesz na wspólną obserwację?
    http://co-powiesz-na-problemy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Podoba mi się to opowiadanie <3

    zapraszam : http://www.suena18.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwszy raz widzę taki rodzaj bloga, znaczy bardziej chodzi mi o zdjęcia
    http://achiieve74.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. jeju, świetne to opowiadanie :D
    http://everythingandnothinng.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja również już obserwuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ładne stroje tych Twoich Simów! :D
    zamiedzaidalej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. ech, ja sie tak bałam matury, że nie chciałam do niej przystąpić.. ;O

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawe opowiadanie,pytałaś o wspólną obs. ja już :)
    http://my-life-is-one-big-dream.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię czytać Twojego bloga! Super zrobiony post :) Czekam na kolejny :)

    Czy mogłabyś kliknąć u mnie na blogu w dwa linki pod zdjęciami oraz w baner sheinside? Jest to dla mnie bardzo ważne :) Z góry bardzo dziękuję!!!
    ladygabon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię opowiadania :)
    Super ^^
    Co powiesz na wzajemną obserwację ?
    Ja już obserwuje :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Super blog.:D
    W wolnej chwili zapraszam do mnie.:) Jak Ci się spodoba to zaobs, a na pewno się odwdzięczę.:) --> http://bloggeest.blogspot.com/2014/08/co-nowego-3.html
    Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę przyznać, że nigdy nie natrafiłam na historię, która opisuje o młodych ludziach na studiach. Ciekawie się czyta i szybko. Wciągnęło mnie to i myślę, że będę odwiedzać tego bloga. Podoba mi się pomysł z tymi zdjęciami ze simsów. Nigdy bym na to nie wpadła XD
    Jakbyś mogła mnie powiadamiać to byłabym wdzięczna.
    Pozdrawiam.
    Zapraszam również do mnie http://triste-fabulas.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajnie Ci wyszło :)
    http://przyszopceuszatych.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Prawie jak książka z obrazkami :) super.

    OdpowiedzUsuń
  27. zdjecia super dodaly klimatu tem opodwiadaniu swietne

    http://zielonoma.blogspot.it

    OdpowiedzUsuń
  28. fajny blog zapraszam do mnie :) http://wonderfulneed.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  29. Fajny post:)

    little-jay999.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. fajnie sie czyta!
    jesli możesz to pokilkaj w kliki w poście :)
    http://panmalofel.blogspot.com/2014/09/black-westside-93.html

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajna powieść.masz do tego talent.

    bardzo mi by było miło jakbyś zaczęła czytać mojego bloga i go komentowała.
    zapraszam:
    SimsLoveForever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. oo genialne! czekam na wiecej:))


    sniadanielejdis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Boskie opowiadanie i fajne stroje :D

    Zajrzysz do mnie

    simy1999.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Świetnie piszesz! + czy postacie zrobiłaś w simsach 4? ;>

    OdpowiedzUsuń
  35. Fajne:)

    little-jay999.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo interesujące opowiadania piszesz :) choć dopiero zaczęłam to przyznaję, że przyjemnie się to czyta :) tworzysz niebanalną fabułę i masz ciekawy styl pisania :)
    powodzenia dalej :)
    pozdrowienia! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Życzę Ci powodzenia na maturze, chociaż to dopiero za kilka miesięcy :)
    Ja także się bałam, zwłaszcza ustnych egzaminów... ale jakoś poszły ^^ Jednak ja na polski mogłam wybrać temat, a teraz to będzie to całe losowanie :/ Kiepska sprawa, ale nie martw się, na pewno dasz sobie radę :)!
    Twoje opowiadanie jest ciekawe, lekko i przyjemnie się czyta. Fajny pomysł z przebraniami za hipisów ^^ Jestem ciekawa dalszego ciągu.
    Też lubię Manchester, nawet niedawno byłam na ich koncercie :D
    Pozdrawiam ;)
    http://neillesims.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Wakacje powinny trwać minimum 5Super blog, z chęcią obserwuję i liczę na rewanż
    zapraszam

    aaangelllaaa.blogspot.com miesięcy !:P

    OdpowiedzUsuń
  39. świetne opowiadanie ;) powiem szczerze,że świetny pomysl z tymi simsami!
    zapraszam do obserwacji :*
    http://gabrielakugla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. fajne postacie, a co do matury to praktycznie każdego to spotka, ale ani się obejrzysz a tu już po :)

    im-mags.blogspot.com
    również obs.

    OdpowiedzUsuń
  41. bardzo fajny post :)
    zachęcam do obserwacji mnie :D i komentowania :D
    http://meeaningoflife.blogspot.com
    ps; świetne jest to co piszesz


    POZDRAWIAM :*

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo fajny blog:)
    Zapraszam do mnie;*
    http://nika-weronikaa.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  43. Świetna jest ta powieść.
    Obserwacja z a obserwację?
    Zacznij na pewno się odwdzięczę.

    OdpowiedzUsuń
  44. genialny blog <3
    będę tu wpadać :D

    http://v-eronique.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. Miło się czyta. :)
    testowanieprobki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Napiszesz komentarz? Będzie miło, lecz czułabym się bardziej usatysfakcjonowana, jeśli zagości w nim trochę kreatywności, odwołania się do chociażby fragmentu notki. Zresztą co ja się będę rozpisywać - nasze słowa świadczą przecież o nas samych.