poniedziałek, 5 maja 2014

Początek powieści, badanie możliwości

Dzień dobry wszystkim. :) Myślałam tak sobie, że w poprzedniej notce nie sprecyzowałam właściwie do końca, co na blogu będę zamieszczać. Owszem, pisałam o wywiadach i na szczęście nadal to podtrzymuję, ponieważ znalazła się kolejna osoba gotowa go udzielić. Z całą pewnością jednak stwierdzam, iż to mi nie wystarcza (wpis zatytułowałam badanie możliwości, ma to dotyczyć właśnie tego, że nie wiem czemu jeszcze w głównej mierze będzie służył blog). Zastanawiając się tak znowu do głowy przyszedł mi pomysł z opowiadaniem; dodatkowo czytam czasem blogi z właśnie powieściami lub po prostu książki i plan ten tym bardziej nie chce zgasnąć. Poza tym podziwiając piękno przyrody zwłaszcza w słoneczny dzień, słuchając chociażby chwytliwej muzyki czy właściwie przez robienie czegokolwiek można niejako uzyskać wenę, z której żal byłoby nie skorzystać. Tak więc na razie spróbuję wpleść do bloga też opowiadanie, lecz pisać będę raczej tylko wtedy, gdy zajdzie ku temu odpowiednia sposobność. Główna bohaterka będzie bardzo zauważalnie tylko jedna, przy poprzednich chciałam opisywać losy kilku osób i na dobre mi to nie wyszło. Zdjęcia nadal będę dodawać z The Sims 3, byście lepiej wyobrażali sobie daną sytuację, czy po prostu widzieli ją tak jak ja. Wobec tego zaczynam tworzyć:
Był na pozór zwyczajny, spokojny wieczór, lecz nie dla Emmy Czartoryskiej. Dziewczyna siedząc na kanapie w salonie połączonym z korytarzem cały czas rozmyślała tylko o studiach, które ma niebawem zacząć. Mieszkała już sama, jednakże w znacznej mierze dzięki pomocy finansowej rodziców (jej ojciec miał na imię Benny, a matka Bella). Dziewczyna obiecała, że w przyszłości wszystko spłaci. Miała bowiem wielkie marzenia, mianowicie chciała rozwijać się w branży filmowej, konkretniej na wydziale reżyserii. Z tego też powodu wybrała taki kierunek studiów, który może jej pomóc w osiągnięciu celu czyli "sztuki piękne". Co prawda nie dotyczy on jedynie filmu, ale i innych dziedzin sztuki, lecz z pewnością się przyda. Em dodatkowo dochodziła do wniosku, iż może spróbować swoich sił w pisaniu książek, dzięki honorarium mogłaby szybciej spłacać gotówkę rodzicom. Mimo wszystko Bella i Benny zgodnie stwierdzili, że na razie nie będą od córki żądać żadnych pieniędzy, wolą by dziewczyna skupiła się na nauce, a poza tym mieli pewien majątek. Jej ojciec prowadził znaną restaurację, którą w przyszłości miał pokierować starszy brat Emmy czyli Marius. Młoda Czartoryska postanowiła skupić się wobec tego na studiach.
- "Już dziś wyjeżdżam - myślała. - Czy aby na pewno wybrałam dobry kierunek. Sztuki piękne... No nie wiem, chyba dałam się ponieść chwili. Ja - artystka? Niezły żart, jakby ktoś powiedział mi o tym rok temu od razu bym go wyśmiała. Muszę jednak przyznać, że chyba dokonała się we mnie swego rodzaju przemiana przez ten okres licealny. Zresztą decyzja już dawno postanowiona, nie raz nad nią się zastanawiałam. Wobec tego na sto procent nie kierowałam się jedynie krótkotrwałym impulsem. Powinnam lepiej zacząć się bać czy sobie poradzę..."
 Nagle zadzwoniła komórka Em, na której ekranie wyświetlił się nieznany numer. Młoda dorosła wiedziała mimo to kto dzwoni, a więc od razu odebrała:
- Tak, słucham? - zapytała.
- Dzień dobry. Z tej strony pracownik uniwersytetu. Pragnę zawiadomić, iż pojazd będzie po panią za pół godziny. Następnie pojedzie do akademika Sala Anny, który pani wybrała.
- Dziękuję. Do widzenia.
- Do usłyszenia.
Emma od razu rzuciła się w stronę swoich już o wiele wcześniej spakowanych bagaży i zaczęła je wynosić przed dom. Potem jeszcze szybko pobiegła umyć zęby miętową pastą, zaczęła przeglądać się w lustrze i - jak to miała zwyczaj - układać włosy. Po paru chwilach usłyszała dźwięk nadjeżdżającej ciężarówki i klakson.
- "Przyjechali po mnie" - pomyślała i szybko wybiegła przed budynek. 
Rzeczywiście był to ten właśnie samochód, gdyż jego wygląd na to wskazywał (symbole tegoż uniwersytetu). 
Dziewczyna zaczęła wnosić po kolei bagaże, aż w końcu została jej ostatnia walizka, po której wniesieniu miała już ostatecznie pożegnać się na rok studencki ze swoim dotychczasowym miejscem zamieszkania. Zatem kiedy już wszystko, co zamierzała zabrać znalazło się w pojeździe kierowca ruszył. Em zasiadła na miejscu za kierowcą, po czym sprawdziła w telefonie czas; była 22.15. Dziewczyna mimo, że za parę godzin miała być na miejscu była coraz bardziej zniecierpliwiona, ale i podekscytowana. By się jako tako uspokoić postanowiła posłuchać muzyki. Jej bagaże były porozrzucane po siedzeniach, nie chciało się jej ich układać, gdyż podróż według niej nie trwała dostatecznie długo, aby opłacało się to robić i dodatkowo zbliżała się noc. Odszukała tylko szybko swój mały, podręczny plecak. W środku tejże torby, a dokładniej najmniejszej przegródce była mp4-ka. Emma od razu ją wyciągnęła, włączyła i założyła słuchawki na uszy jak zwykle zwracając uwagę, by ta, na której jest L trafiła do lewego ucha, a R do prawego. Niektórzy nie zważają na takie aspekty, jednak dla niej było to ważne, gdyż twierdziła, że chce słyszeć utwór tak, jak zaplanował to sam jego twórca (piosenki są bowiem w dźwięku stereo). Emma odtworzyła sobie piosenki głównie z nurtu rocka i tym podobnych; słuchała takich zespołów jak Three Days Grace, Breaking Benjamin, Skillet czy Red. Między kompozycjami tego typu zdarzyło się jej też natrafić na elektronikę, słuchała jej kiedyś bardzo często, więc trudno byłoby się teraz od niej całkowicie odcinać. Zresztą czasem słuchała nawet muzyki klasycznej, ogółem resztą gatunków też nie gardziła - prawdziwie ubóstwiała muzykę. Po dwóch godzinach Em postanowiła przysnąć upewniając się chwilę wcześniej, że gdy będzie na miejscu kierowca ją obudzi. Spała zatem spokojnie.

 Tym razem dosyć krótko, ale na tym zakończę dziś, gdyż to, co będzie się dziać dalej otwiera nowy rozdział w życiu głównej bohaterki czyli mianowicie jak łatwo się domyślić studia.
 Teraz czas na wywiad. Tym razem przeprowadzałam go (w dniach 3 i 4 maja) z blogerką o pseudonimie , emphasis ♡ (ruthlesness.blogspot.com i everygraphics.blogspot.com). Oznaczenia tak jak poprzednio czyli ja to "J", a druga osoba ma zawsze literkę od pierwszej jej imienia lub jak np. w tym przypadku swojej nazwy, więc "E":
J: Witam. Jak tam mija dzień?
E: Witaj. Dzień zaczął się spokojnie, bez żadnych niepowodzeń. Właśnie siedzę sobie i pije kawkę. :)
J: Przedstawisz się krótko - jak Ci na imię, do której klasy uczęszczasz?
E: Mam na imię Natalia. Chodzę do klasy III Gimnazjum . Jestę królę gimbazy! xd
J: Jak spędzasz długi weekend? Wypady z rodziną, znajomymi, a może poświęcasz więcej czasu blogowi lub swojemu hobby?
E: A to zabawne, bo wszyscy na ten czas wyjeżdżają do rodziny, na wieś . A ja muszę siedzieć w domu i sprzątać. W wolnym czasie zajmuje się właśnie moim hobby, czyli muzyka, grafika, fotografowanie xD. Bardzo lubię też podróżować, ale na razie rodzice są za granicą i nie mam czym. ;c Dobrze, że w lipcu przyjeżdżają i wtedy może wezmą mnie do Niemiec. ;)
J: Rozumiem, też cenię sobie wszelakie podróże. A masz może jakieś ulubione miejsce, państwo, które chciałabyś odwiedzić w najbliższe wakacje? Jeśli tak, to czemu akurat ten dany obszar?
E: Bardzo chciałabym pojechać nad morze. Mam rodzinę w Gdyni podobno i fajnie było by zobaczyć taki obszar, na którym się jeszcze nigdy nie było, bo ciągłe jeżdżenie w to samo miejsce co roku robi się nudne. Zawsze jeździłam na Podlasie, też do rodziny. W okolice Białego Stoku.
J: Interesujesz się fotografią, więc w czasie podróży z pewnością wykonujesz jakieś zdjęcia. Wakacje zbliżają się coraz szybciej, zatem czy planujesz publikować niektóre ze swoich fotek np. na blogu czy zachowasz je raczej dla siebie, bliskich?
E: Swoje zdjęcia zachowuje dla siebie, dla bliskich. Są to prywatne rzeczy, które nie powinny się znaleźć w internecie.
J: Rozumiem, chodziło mi nie o tyle zdjęcia, na których jesteś Ty tylko np. krajobrazy. Na swoich blogach umieszczasz tworzoną przez siebie grafikę, od dawna się tym zajmujesz?
E: Wszystkie zdjęcia, które zrobię ja zatrzymuję dla siebie. ;) Grafika zajmuje się 5 miesięcy. Wcześniej też miałam do czynienia z obróbką graficzną ale tylko w Gimpie. To było parę lat temu. Teraz tylko Photoshop CS5, bo w nim już wiem mniej więcej co i jak i zamierzam się tego trzymać i codziennie uczę się nowych sztuczek.
J: Patrząc na Twoje prace muszę przyznać, że dobrze sobie radzisz. A jak w ogóle wpadłaś na pomysł, by zająć się grafiką, coś może Cię zainspirowało?
E: Nie, po prostu pomyślałam sobie ze fajnie było by coś znać i byłoby mi łatwiej, bo nie musiałabym nikogo prosić. Tylko wszystko robiłabym sama. I z czasem grafika zrobiła się moim hobby. Miałam zamiar nawet iść do szkoły fotograficznej, ale w mojej okolicy takowej nie ma. ; c
J: Wspominałaś, że Twoim hobby jest też muzyka. W jaki sposób się to przejawia?
E: Tym, że podążam za aktualnościami muzycznymi. Czytam jakieś ciekawe nowinki, informacje i to na tym tylko polega. Bardzo lubię też śpiewać trochę i ulubione utwory potrafię czasami dobrze śpiewać kilka razy.
J: Masz swoje ulubione gatunki muzyczne, wykonawców?
E: Prawdę mówiąc, słucham tego co mi wpadnie w ucho. Czasami jest to pop, czasami rock, a czasami jeszcze inne gatunki.
J: Dobrze. To już wszystko, o co chciałam zapytać. Dziękuję, że zgodziłaś się poświęcić mi czas.
E: Nie ma za co i również dzięki. ; ) Jest mi bardzo miło, że mogłam uczynić ci ten zaszczyt i z Tobą porozmawiać. :]
I to już koniec rozmowy.
 W swoim nagłówku odwołuję się do haseł dwóch myślicieli, toteż wkleję obrazek ze strony demoty.pl dotyczący tej pięknej nauki - filozofii, miłowania mądrości czy jak to tam zwać:
I pomyśleć, że zastanawiałam się nad studiowaniem filozofii, przecież to może jedno drugie wykluczać (właściwie zniechęcać), choć wcale niekoniecznie. Wszystko zależy jakiej idei filozoficznej się uczepić, a w przypadku zdjęcia, której z nich należało się uczuć. Z tego obrazka mogę sobie wnioskować, że dany materiał opisywał np. pesymistyczną wizję świata wg Arthura Schopenhauera czyli życiem rządzi ślepy, irracjonalny, niezależny od nas samych pęd, który wiecznie zmierza w nie wiadomo jakim kierunku i celu, a więc nie można go zaspokoić, co z kolei prowadzi do braku możliwości odnalezienia szczęścia, sensu co jest równoznaczne z ciągłym odczuwaniem cierpienia. Lepiej zatem nie zawsze mocno zagłębiać się w dane zagadnienia, których akurat musimy się nauczyć. Jeśli zrozumieliście o co mi w tym wszystkim co przed chwilą napisałam chodziło to cieszę się. ;)
 Jeszcze takie tam zdjęcie ze złudzeniem optycznym, iluzją:
Kogo tu widzicie? ;) Starszą kobietę czy może odwróconą młodą? Tu macie link, gdzie znajdziecie jeszcze sześć takich obrazków 2 w 1:
Zresztą wystarczy wpisać w google iluzja, polecam to zrobić jeśli akurat komuś się nudzi.
 Nie mam już więcej pomysłów, o czym by tu napisać, więc kończę. Do kolejnego wpisu. ;)

13 komentarzy:

  1. Bardzo fajna historia, czekam na więcej. ;> Co do wywiadu - świetny. Wiesz o co zapytać, nie krępujesz się. Dobrze wyszlo ;>

    http://storyinspiteofall.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. widzę i starszą panią i młodą dziewczynę ;D lubię takie złudzenia
    wzajemna obserwacja?Odp u mnie a na 100% się odwdzięczę :D ireth1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna historia, czekam na więcej ;)) Świetny pomysł na prowadzenie bloga, oby tak dalej ;*

    zapraszam: jackdanielsky.blogspot.com
    +ja już obserwuję i czekam na uczciwy rewanż ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. pomysł na bloga super, opowiadanie wciąga,czekam na więcej, :)
    i kocham simsy ! :D
    obserwuję już i liczę na rewanż, dopiero zaczynam a każdy czytelnik jest dla mnie na wagę złota i dodaje motywacji:*
    x1307.blogspot.com zapraszam , nowa notka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna hidtoriaa :D
    pytalas czy jest mozliwość obs za obs ja juz obserwuje czekam na rewanz :) http://kasiahola.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny i ciekawy blog. :) Na pewno będę wpadać częściej! W wolnej chwili zapraszam też do mnie http://divoces.blogspot.com/ :) Jeśli mój blog również Ci się spodoba co powiesz na wspólną obserwację? I bardzo proszę czy mogłabyś kliknąć w link do sklepu z którego jest narzutka w ostatnim poście? Bardzo mi na tym zależy, dużo czasu ci to nie zajmie a na pewno mi pomożesz.
    Pozdrawiam i życzę miłego dnia! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć,
    Dziękuję Ci bardzo za komentarz na moim blogu! Cieszę się, że jego wygląd przykuł Twoją uwagę :)
    Aleś się rozpisała, trochę czytanie mi zajęło :) No i oglądałam już kiedyś te iluzje na adonai.
    Pozdrawiam :)
    www.patrycjaguzek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo fajny blog *.* będę wpadać częściej! obserwuję i liczę na rewanż! :)
    http://aparatem-przez-zycie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny blog :)
    może obs=obs? zacznij, a na pewno się odwdzięczę :)
    http://dreamsstation.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy blog. Zapraszam do mnie.
    Męski blog o modzie i lifestyl'u.

    http://gabriel-data.blogspot.com/

    Obserwacja za obserwację?
    Zaobserwuj, zobaczę zrobię to samo!
    Tylko przypomnij w komentarzu.
    www.gabriel-data.blogspot.com - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  11. super blog i ciekawe opisy

    simssims170.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń

Napiszesz komentarz? Będzie miło, lecz czułabym się bardziej usatysfakcjonowana, jeśli zagości w nim trochę kreatywności, odwołania się do chociażby fragmentu notki. Zresztą co ja się będę rozpisywać - nasze słowa świadczą przecież o nas samych.