sobota, 19 października 2013

Powieść - Nowe miasto, rozpoczęcie studiów

Cześć wszystkim! Wreszcie weekend. ; ) Nareszcie mam czas napisać coś w miarę porządnego na blogu. W ciągu tygodnia miałam sprawdziany, więc byłam trochę zajęta nauką. Zrobiłam ostatnio kilka nowych zdjęć w the sims 3, zatem jestem gotowa zacząć pisać dalszą część opowiadania.

Czwórka przyjaciół: Emma, Agnes, Robert i Marius dojechali w końcu w wyznaczone miejsce. Ich nowy dom zrobił na nich wielkie wrażenie. Kosztował trochę pieniędzy, ale ich rodzice m.in. prowadzą własne działalności, dzięki czemu mogą pozwolić sobie na trochę lepsze życie. Studenci również dorabiali sobie trochę w wakacje.
- To chodźmy już do środka. Widziałam plan domu, ale nie mogę się doczekać zobaczyć go na żywo. - zaproponowała podekscytowana Emma.
Przyjaciele weszli zatem do środka. 
- Wow, jak tu fajnie! - powiedziała Agnes.
- To ja załatwiłem nam ten dom. - mówił Robert.
- Jestem pewna, że gdybym chciała znalazłabym lepszy. - odrzekła Em.
- Dobra, nie wymyślajcie. - powiedział Marius.
Spędzili następnie trochę czasu w pomieszczeniu na wzór salonu rozmawiając. Robert wziął sobie z wyposażonej już półki książkę.
- Muszę zapalić, bo stresuję się tymi studiami... - mówiła zmartwiona Emma.
- Będzie dobrze. - odpowiedziała Agnes.
- Co ty tam czytasz? - zapytała Em Roberta.
- Mechanikę techniczną. - odpowiedział.
- Zapewne bardzo interesujące. - odrzekła.
- To co, kiedy idziemy na jakąś imprezę? - spytał Marius.
- Ledwie przyjechaliśmy na studia, a ty już chcesz się bawić? - mówiła Agnes.
- Pamiętaj Marius, że mam cię cały czas na widoku. Jak coś odwalisz dzwonię do taty i wszystko opowiem. - mówiła Em śmiejąc się.
- Wzajemnie. - powiedział Marius.
- A tak na serio to jak poznamy już jakiś studentów to na pewno jakaś impreza się znajdzie. - mówiła Em.
- Zawsze możemy zrobić jakieś spotkanie integracyjne u nas. - zaproponował Robitzu.
- Niegłupi pomysł w sumie. - stwierdziła Agnes.
- Wiem, lokal jest duży, więc powinno się udać. - rzekł Robert.
- Dobra, potem jeszcze o tym pogadamy. Chodźmy jeszcze zobaczyć szybko nasze pokoje, bo nie chcę się spóźnić na rozpoczęcie.
Wszyscy rozeszli się zatem do swoich pokoi.
Pokój Roberta:
Mariusa:
Agnes:
Emmy:
Przyjaciele ruszyli około godziny 12.30. na rozpoczęcie. Gmach uczelni, jego wygląd wywołał u nich podziw.Widać było, iż ma ona klasę. Studenci mają też nadzieję, że tutejsi profesorowie będą wyrozumiali.
Ekipa weszła zatem do środka budynku. Pierwsza weszła Agnes, następnie Em, a na koniec chłopacy.
Na korytarzu wystawione były stragany. Emma podeszła do jednego z nich i spisała swój rozkład zajęć, po czym spojrzała powierzchownie na regulamin (nikt chyba nie czyta go całego, a na pewno nie zagłębia się w jego treść). Następnie wzięła zośkę i pograła sobie nią z Agnes. Robert z drugiego straganu wziął sobie batonika.
Później przyjaciele weszli po schodach na pierwsze piętro. Emma zauważyła tam zielony stół do ping-ponga. Od razu pobiegła w jego stronę. Razem z Agnes postanowiły więc zagrać w ping-ponga (Em od zawsze lubiła grać w tę grę).
Marius i Robert spostrzegli natomiast stół do bilardu. Był przy nim już jednak jakiś gość. Podeszli zatem do niego i przedstawili się. Nowo poznany kolega nazywał się Amil Shaheed. Chłopacy zagrali następnie w trójkę w bilarda.
Później Emma poczuła suchość w gardle i postanowiła coś wypić. Przyjaciółki podeszły więc do takiego jakby baru, gdzie Em zamówiła napój energetyzujący.
Ekipa nowych studentów wyszła po pewnym czasie z budynku. W jego pobliżu znajdował się park. Emma zauważyła stojącą przy fontannie gitarę. Akurat przez wakacje dziewczyna uczyła się grać na tym instrumencie, czas był więc wykorzystać swoje zdolności. Agnes poszła za nią i chcąc trochę odpocząć usiadła przy fontannie.
Marius i Robert poszli natomiast zagadać do trzech dziewczyn.
- Co tam? - zapytał Robert.
- Jak leci. Też zaczynacie dopiero studia? - spytał Marius.
Okazało się, że dwie z dziewczyn są również na pierwszym roku, a trzecia na drugim i oprowadzała właśnie koleżanki po okolicy. Dziewczyna w czarnych włosach miała na imię Hanna Germanotta, w blond Ashley DeSerrento, a ta w rudych Ye Gangnam.
- Gangnam, jak Gangnam Style. - zauważył Robert.
Po chwili podeszły do nich Emma i Agnes.
-Robitzu, co ty tu robisz? - zapytała Em - Uważaj, bo powiem o wszystkim Holly dolly. A ty Marius zajmij się lepiej Agnes. - mówiła Em.
- Dobrze, siostra nie czepiaj się. Przecież my nic nie robimy.
Po paru minutach ekipa wróciła do domu. Tam rozpalili sobie ognisko, przy którym zjedli kilka pianek.
Porozmawiali sobie też o pierwszym dniu w nowym mieście, o uczelni oraz nowo poznanych ludziach. Następnie rozeszli się do swoich pokoi i zasnęli.

To już wszystko w tej notce. Nie mam czasu więcej pisać. Do następnej notki! ; )

11 komentarzy:

  1. No, już się troszkę rozkręca... ;) Mam nadzieję, że bohaterowie na studiach dadzą sobie radę.
    Coś mi tu śmierdzi, że poznane nowe dziewczyny przez chłopaków będą do nich zarywać... Jak będziesz mieć czas, to dasz screeny ich domu akademickiego? :) Miło się czyta, czekam na kolejną część! ☻

    OdpowiedzUsuń
  2. Emma pewnie gra Rock'N'Rolla :):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny pomysł na bloga, pozdrawiam c:

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałam! Bardzo ciekawe opowiadanie i fajnie dobrane zdjęcia. Widać, że się napracowałaś ale było warto, bo wyszło świetnie ;) Pozdrawiam.
    Ktosiek

    OdpowiedzUsuń
  5. No, oryginalny pomysł na opowiadanie ;] Jestem pod wrażeniem - tak na marginesie dodam, że i ja mam słabość do simsów, ale czasy moich szaleństw dotyczyły pierwszej części i to do niej mam największy sentyment...

    pozdrawiam : )

    wielobarwny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładne postacie ;3

    olsikowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. świetnie piszesz opowiadania, chyba jesteś typem polonistki z tego co widzę, z dobrymi ocenami z polskiego :) Twój blog można powiedzieć, że jest pożyteczny, gdyż nie marnujesz czasu, jest to też część "treningów" do matury, przecież tam często się tworzy opowiadania, pracuj dalej, życzę powodzenia! :)
    Gumanaj: http://miszmaszmoniki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. ; ) To fakt, że jestem na rozszerzeniu humanistycznym. ;d

      Usuń

Napiszesz komentarz? Będzie miło, lecz czułabym się bardziej usatysfakcjonowana, jeśli zagości w nim trochę kreatywności, odwołania się do chociażby fragmentu notki. Zresztą co ja się będę rozpisywać - nasze słowa świadczą przecież o nas samych.